Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
441 postów 424 komentarze

drnowopolskiblog

dr nowopolski - Unikający stereotypów myślowych analityk spraw politycznych i gospodarczych Polski i świata

III RP na jedynie słusznej drodze do chińskiego ładu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Warto zastanowić się do czego bezmyślna bierność populacji może doprowadzić.

Rzut oka na tytuły polskojęzycznych mediów głównego nurtu utwierdza w przekonaniu, ze „pandemia” nie tylko nie skończyła się , ale zaczyna rozprzestrzeniać się z nową mocą.  
 
Nie ma w tym nic zaskakującego. „Władza” bacznie obserwuje społeczeństwo i w zależności od jego reakcji dostosowuje swe posunięcia do aktualnych możliwości, oczywiście motywowanych jedynie słuszną walką z mitycznym koronawirusem.
 
W swojej nieskończonej łaskawości administracja zezwoliła na przebywanie w miejscach publicznych bez kagańców. Pomimo to około 75% populacji paraduje w nich dobrowolnie. Aż sami się proszą by im „dowalić” nowe ograniczenia, oczywiście w „dobrze pojętym społecznym interesie”.
 
Władcy zezwolili też na częściowe otwarcie sektora hotelowego, przy czym można obecnie wynajmować jedynie co drugi pokój. I tu należy docenić wiarę władz w wysoką inteligencję koronawirusa, który bezbłędnie rozpoznaje obiekty hotelowe i atakuje bez pardonu tych zasiedlających je w sprzeczności z obowiązującymi normatywami, a omija bloki mieszkalne, gdzie nie tylko każdy lokal jest zasiedlony, ale na dodatek wieloosobowymi rodzinami.    Koronawirus zdaje sobie bowiem sprawę, że te ostatnie są przeznaczone do „kwarantanny” (aresztu domowego) populacji i w związku z tym należy je zostawić w spokoju.
 
Pozostawiając na boku inne absurdy „walki z wirusem”, warto zastanowić się do czego ta bezmyślna bierność populacji może doprowadzić. 
 
W tym celu warto prześledzić sytuację w jeszcze biedniejszych krajach III Świata. Reportaż z Bogoty, stolicy Kolumbii rysuje przyszłość do jakiej szybkimi i „rozumnymi” krokami zmierza społeczeństwo III RP:
 
Większość społeczeństwa Kolumbii funkcjonuje w „szarej szefie”, co oznacza że nie ma tytułu do żadnej pomocy socjalnej. Od dłuższego czasu znajduje się ona w areszcie domowym. Nie ma prawa wychodzenia z domów i podejmowania  jakiejkolwiek pracy zarobkowej, za wyjątkiem tych którzy już zostali eksmitowani za niepłacenie czynszu i mają status bezdomnych/bezrobotnych. 
 
Po długotrwałym areszcie domowy, w rodzinach szerzy się przemoc, choroby nerwowe i psychiczne, alkoholizm, narkomania i tym podobne dobrodziejstwa walki z koronawirusem. Ci którzy znajdują się już na granicy śmierci głodowej wywieszają z okien czerwone chorągiewki oznaczające apel o pomoc.
 
Według lokalnych komentatorów, sytuacja jest już tak krytyczna, że w najbliższym czasie należy oczekiwać eksplozji społecznych protestów, chyba że większość zdecyduje się w spokoju własnych domów doczekać śmierci głodowej. Czas pokaże czy Kolumbijczycy dorównują już poziomowi zwierzętom i będą walczyć o swe biologiczne przetrwanie, czy też ciągle jeszcze znajdują się poniżej tych istot i z rezygnacją biernie dadzą się zniszczyć śmiercią głodową. 
 
Oczywiście III RP, to nie Kolumbia, ale kolonia Unii Europejskiej i przypadki śmierci głodowej, jak na razie nie wchodzą w rachubę. Czego więc można się spodziewać?
 
Zapewne dalszego wdrażania modelu chińskiego, który okazał się „wiodącym w walce z pandemią”. Pandemia skończyła się wspaniałym zwycięstwem „klasy robotniczej” nad „kapitalistycznym wirusem”, ale system pozostał na miejscu.   Każdy z dorosłych obywateli ma na swej komórce aplikację śledzącą jego poruszanie się. Mijając wszechobecne punkty kontroli, delikwent musi okazać na swym  telefonie prawo przemieszczania się, oznaczone zielonym znakiem. Jeśli nie ma takowego to ukazuje się czerwony znak, oznaczający zakaz przejścia. W rosyjskojęzycznym  programie informacyjnym państwowej chińskiej telewizji, obserwowałem sposób działania tego systemu. 

 Nieszczęśnikowi, który szedł do pracy w biurowcu, wyświetlił się kolor czerwony,   uniemożliwiając wejście do budynku. Z przerażoną miną tłumaczył się on przed kamerami ze swej „niewinności’. Zapewne był to jakiś błąd systemu, ale w półtoramiliardowym społeczeństwie nie łatwo mu będzie dojść do sedna sprawy. A może się okazać, że czerwone światełko wyświetli się też przed wejściem do jego własnego domu lub sklepu spożywczego. Wtedy i on może dostąpić losu kolumbijskich pariasów. A globalistyczni władcy dalej będą bawić się zmianami kryteriów poruszania się ludności w zależności od swych nastrojów i bieżących wytycznych globalnej oligarchii finansowej.
 
Przypuszczalnie ten system będzie się cieszył w Polsce szeroką akceptacją społeczeństwa, a zwłaszcza tej najmłodszej , błyszczącej wprost intelektem, jego części. Z kagańcami na otworach gębowych i komórkami przed ślepiami, będą mogli całkowicie się zrelaksować i wyłączyć ostatnią funkcjonującą szarą komórkę.
 
Co będzie z normalną mniejszością społeczeństwa? Być może znajdzie przytułek w zakładach psychiatrycznych?!
 
 
 
 

    

KOMENTARZE

  • skoro lepsi i tak się niestosowali
    "W swojej nieskończonej łaskawości administracja zezwoliła na przebywanie w miejscach publicznych bez kagańców."

    No to teraz ludzie chodzą bez maseczek po sklepach, i złośliwie plują na towar. xxxowiec potrafi się odwdzięczyć.
  • Spolem- razem. Spoleczenstwo- razem- czenstwo.
    Czyli naprawde umiejetnosc wspolistnienia.
    Ale sa tez takie okreslenia jak tluszcza i motloch.
    Przykro ze na wlasne zyczenie.
  • @Strachy na lachy.
    Sprawa prosta jak drut.

    1. wzmocni się resorty siłowe i da im ciepłe posadki.
    2. wzmocni się urzędników i da im ciepłe posadki.
    3. Reszta populacji będzie niewolnikami.
    4. A kto się zbuntuje, ten zdechnie.

    Tylko każdy w Polsce ma nadzieję załapać się do jednej z trzech pierwszych grup a nie do czwartej. Jakoś mi ich nie żal. OBECNE społęczeństwo w Polsce to niestety ludzie o mentalności parobków i niewolników (w przeważającej mierze).

    Pytanie: jak to opóźnić albo nawet wyjść z tej zadymy? Trzeba pamiętać, że oligarchowie to też ludzie i robią błędy, nie wszystko mogą.
  • @Taka mała uwaga.
    "Pomimo to około 75% populacji paraduje w nich dobrowolnie."

    Ja w sklepie też zakładam naryjnik- bo dzięki temu kamery nie mogą analizować mojej twarzy i zbierać o mnie danych.
    Na ulicy trochę by mnie ten namordnik męczył więc zdejmuję.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031